W 1934 r. Ojciec Werenfried van Straaten wstąpił do flamandzkiego klasztoru Premonstratensów w Tongerlo. W nocy 7 grudnia 1947 r. napisał artykuł świąteczny pod tytułem "Nie ma miejsca w gospodzie", w którym nawoływał okupowane narody do udzielania pomocy pokonanym Niemcom i do pojednania z byłym wrogiem. Był to moment narodzin organizacji "Kirche in Not-Ostpriesterhilfe".
O. Werenfried zaczął od zbierania słoniny, dlatego nazywano go Speckpater" - "Ojciec Słonina". W roku 1952 rozpoczął pomoc dla krajów za "Żelazną Kurtyną".
Po spotkaniu z ks. kard. Stefanem Wyszyńskim w 1957 roku, ojciec Werenfried zapoczątkował pomoc dla Kościoła w Polsce.
W pierwszej kolejności pomoc otrzymały zakony kontemplacyjne i seminaria duchowne. Pomoc taka kontynuowana jest nieprzerwanie do dzisiaj. Ważnym jej elementem było także fundowanie stypendiów naukowych , umożliwiających przygotowanie kadry dla polskich seminariów i uczelni katolickich. Pomoc Kościołowi w Potrzebie finansowała budowę wielu polskich kościołów, między innymi Arka Pana w Nowej Hucie.
Od 1962 r. na prośbę Papieża Jana XXIII rozszerzył swą pomoc na kraje trzeciego świata. Ojciec Werenfried całą swoją siłę włożył w służbę Bogu i ludziom, i całkowicie zawierzył Stwórcy oraz Najświętszej Matce - Maryi. Współpracując z Bożą łaską stworzył Dzieło, które niesie pomoc, ratunek i pocieszenie dla milionów ludzi.
Zawsze pamiętał o prześladowanych za wiarę, o bezdomnych i cierpiących. Jego organizacja "Kirche in Not" - Pomoc Kościołowi w Potrzebie jest dziełem miłości XX wieku, które stworzyć mógł tylko ktoś, kto całkowicie zawierzył Bogu.
Pomocy niesionej Kościołowi na świecie zawsze towarzyszyło poprcie i błogosławieństwo papieży, a zwłaszcza Jana Pawła II, z którym o. Werenfried związany był przyjaźnią.
W 2003 r. o. Werenfried odszedł do Pana. Swoim przykładem pociągnął tysiące osób, które nadal chcą nieść pomoc, miłość i dobro, i które nie pozwolą, aby to wielkie dzieło miłości XX wieku przerwało swoją działalność, dopóki będą na świecie wierni potrzebujący materialnego czy duchowego wsparcia.

