Rozpoczynamy kampanię „Znicz Wiary - Chiny 2008", aby uświadomić polskim katolikom, szczególnie w atmosferze zbliżającej się Olimpiady w Pekinie, jak poważnych nadużyć dopuszcza się Komunistyczna Partia Chin (KPCH).
Pragniemy przybliżyć chrześcijanom fakt powszechnego łamania przez rząd Hu Jinato podstawowych praw człowieka w tym kraju. Komuniści zrobią wszystko, aby stworzyć fikcyjny i idylliczny obraz sytuacji chrześcijaństwa, niestety wielu ludzi daje się im na to po prostu nabrać!
W roku igrzysk olimpijskich w Pekinie zarówno stare jak i nowe problemy zagrażające Kościołowi to nieustające prześladowania ze strony państwa, jak i rosnący materializm, biskupi, księża, siostry i świeccy zdeterminowani do przetrwania tych trudności i odnalezienia nowych możliwości w tej sytuacji nieustannie zwracają się z nadzieją do Pomocy Kościołowi w Potrzebie.
Spytaliśmy pewnego podziemnego kapłana co pozwala mu przetrwać te wszystkie trudne chwile? On uśmiechnął się promiennie i wznosząc ręce ku niebu powiedział: „Bóg. Bóg jest tym, który mnie wspiera".
A to dzięki poprawie relacji między Kościołem a władzami. Wierni tej prowincji czczą pamięć biskupa Menga, który zmarł w wieku 103. lat w 2007 roku. Zdumiewający wiek jak na osobę, która spędziła ponad 30 lat swego życia w więzieniu. Po tym jak biskup Meng został uwolniony rozpoczął pracę ewangelizacyjną chodząc po gospodarstwach rolnych i fabrykach, by przyciągać ludzi do kościoła. Znicz wiary biskupa Menga został przekazany biskupowi Johnowi Baptistowi Tanowi, który był jego wielkim zwolennikiem.
Mając nieco powyżej 40. lat biskup Tan buduje nową katedrę ze środków otrzymanych częściowo jako rekompensatę za poprzednią katedrę, która została zajęta przez komunistów i przerobiona na hotel. W diecezji, w której rocznie dokonuje się około 1000 nawróceń, budowa katedry jest tylko jednym z wieku planów biskupa Tana, których realizacja ma pomóc Kościołowi podnieść się z wielu lat przymusowej, potajemnej działalności. „Jest tyle rzeczy do zrobienia a my w naszych działaniach możemy posuwać się do przodu bardzo powoli" - mówi biskup Tan.
„Fakt, że Kościół może się rozwijać i pracować zawdzięczamy ponad wszystko naszemu Bogu, ale również dzięki nieustannemu wsparciu i modlitwie naszych dobroczyńców i przyjaciół od wielu już lat".
Ten człowiek, który spędził 30 lat swojego życia w więzieniu (włączając w to ostatnie 10 lat życia w areszcie domowym), nigdy nie został zastraszony przez reżim. W kilka tygodni po jego śmierci, kiedy Pomoc Kościołowi w Potrzebie odwiedziło diecezję biskupa Hana, jego wierni cały czas byli wstrząśnięci i przeniknięci nieutulonym żalem. Znaczna liczba osób opłakująca biskupa nad jego grobem została ograniczona przez władze do minimum, rzekomo z powodów bezpieczeństwa. Jeden z wiernych, z którym rozmawialiśmy, powiedział: „Jesteśmy tak bardzo zmęczeni tymi aktami represji i prześladowań". Ale zaraz z uśmiechem dodał: „Cierpienia tych czasów są niczym w porównaniu do Chwały Bożej".
Biskup Han jest tylko jednym z wielu duchownych i świeckich więzionych za wiarę w Chinach, którzy domagają się poszanowania wolności religijnej jako naczelnej zasady prawa każdego obywatela. Tak jak jeden z księży powiedział: „Najlepszą rzeczą jaka możecie dla nas zrobić jest modlitwa. Proszę, módlcie się, abyśmy nie tracili wiary, abyśmy nigdy nie przestali ufać Panu".
Do lat 70-tych każdy Kościół był zamknięty, wiele z nich zostało zniszczonych przez Czerwoną Straż. Cała religijna działalność ustała. To co zauważyli pracownicy Pomocy Kościołowi w Potrzebie podczas swojej podróży po Chinach, to to, iż pamięć o tamtych bolesnych czasach jest cały czas bardzo żywa. Jeden biskup wspomniał, jak został publicznie wyszydzony i wyzwany, i zmuszony do noszenia oślej czapki jako kary za jego nielojalność wobec reżimu. Począwszy od wczesnych lat 80-tych tolerancja dla religii zaczęła wzrastać, ale rządowa polityka wobec Kościoła katolickiego według zasady „dziel i rządź" praktykowana od lat 50-tych cały czas hamowała jego rozwój. W 1958 roku komunistyczne Chiny powołały Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich w celu kontrolowania wiernych, co doprowadziło do pojawienia się Kościoła „oficjalnego", czyli państwowego i Kościoła „podziemnego", który odmawiał współpracy z rządem. Szczególnym zadaniem stowarzyszenia było mianowanie biskupów bez zgody papieża. Biskupi ci mieli służyć sprawowaniu kontroli nad katolikami.
Dzisiaj znaczna większość biskupów pozostaje w komunii ze Stolicą Apostolską. Papież Benedykt XVI chcąc przełamać trwający impas wystosował „List do katolików w Chinach" w maju 2007 roku, szukając tym samym przyczynku do pojednania w Kościele. Nadzieja na to pojednanie ukazała się na horyzoncie razem ze wzrostem współpracy pomiędzy wspólnotami obydwu Kościołów.
W innych wspólnotach kościelnych, które odwiedziliśmy księża z obu kościołów podziemnego i oficjalnego pracują razem w parafiach i nad innymi wspólnymi przedsięwzięciami.
"Dziękujemy Dobroczyńcom z całego serca za pomoc. Potrzebujemy pomocy i modlitwy, wciąż więcej i więcej... dzięki modlitwie istnieje nadzieja, że Kościół będzie się rozwijać. Nie wszystkie problemy znikną natychmiast, ale rozwiążemy je, krok po kroku..."
(Biskup Kościoła Podziemnego)
„To czego najbardziej potrzebujemy, to modlitwa naszych Dobroczyńców. To jest najważniejsze!".
(Siostra zakonna z Kościoła podziemnego)
Toczące się kontrole państwowe ograniczają to, co stowarzyszenie może ujawnić na temat swoich projektów, ale pomimo tego wierni w Chinach są głęboko świadomi, jak wiele zawdzięczają swoim współczującym Dobroczyńcom.
Czy jesteś gotowy pomóc cierpiącemu Kościołowi w Chinach?
1500 zł - pomoc w rocznej formacji dla młodych osób, które szkolą się, by zostać kapłanem, siostra zakonną lub katechetom. Seminarzyści i siostry zakonne są zmuszani do studiowania w ukryciu w bardzo trudnych warunkach materialnych. Odizolowani i bezbronni potrzebują wsparcia i solidarności, a przede wszystkim modlitwy.
400 zł - zbuduj jeden metr kwadratowy ściany w nowej kaplicy na chińskiej prowincji. Tamtejsze wspólnoty w odległych zakątkach kraju, silnie przywiązane do starej chińskiej tradycji zdołały oprzeć się spustoszeniu jakie przyniosła komunistyczna rewolucja.
350 zł - pokryj dachem prezbiterium księdza lub dom dla sióstr zakonnych. Ogromne różnice pomiędzy bogatymi a biednymi sprawiają, że księża pełnią swoja posługę będąc często w sytuacji skrajnej biedy.
50 zł - wydrukuj i rozprowadź przynajmniej 5 egzemplarzy małego katechizmu katolickiego „Wierzę". W Chinach istnieje ogromne zapotrzebowanie na książki oraz inne wydawnictwa dostarczające rzetelną wiedzę na temat wiary dla znacznej liczby katechetów, konwertytów oraz ludzi myślących o przejściu na katolicyzm.
25 zł - wesprzyj chińskiego księdza za pomocą „stypendium mszalnego".