List o. Bashara Wardy CSsR


Szanowni Państwo!
 

Publikujemy list o. Bashara Wardy, rektora seminarium w Kurdystanie, naocznego świadka wydarzeń w jego rodzinnym kraju. Niniejszy list, napisany do Arcybiskupa Francisa Chullikatta, Nuncjusza Apostolskiego Iraku przekazujemy opinii publicznej za zgodą i wiedzą autora.

Wierzymy, że poruszy on serca wierzących w Chrystusa, którym nieobojętny jest okrutny los chrześcijan, codziennie prześladowanych w Iraku.


Oto treść listu:


Jego Ekscelencja Arcybiskup Francis Assisi Chullikatt

Jestem niezmiernie wdzięczny za Waszą troskę wobec spraw dotyczących naszych wiernych. Chciałbym również przeprosić za opóźnienie w odpisywaniu jak pozwoliłem sobie na bardziej kwestionowanie i prześledzenie tematów proponowanych przez was do dyskusji, co podkreśliłem na tychże stronach.


Wierzę, że nie musimy wchodzić w szczegóły kryzysu, jaki dotyka w szczególności stosunki pomiędzy społeczeństwem irackim a wspólnotą chrześcijańską, zwłaszcza, gdy wiadomości o tej trudnej sytuacji stanowią w mediach międzynarodowych codzienny punkt programu":


1. Strata możliwości znalezienia pracy przez chrześcijan, jako wynik sekciarskiej polityki, która charakteryzuje postępowanie rządu irackiego od kwietnia 2003 roku.


2. Przyjęcie polityki zatrudnienia opartej na uprzedzeniach, wobec czego dobrze wykwalifikowani chrześcijanie są pozbawieni równego dostępu do stanowisk rządowych, które są w zamian obsadzane przez ludzi lojalnych wobec partii rządzących. Bezpośrednio odmawia im się tych stanowisk lub są nękani w czasie pracy, co ma na celu zmuszenie ich do opuszczenia stanowiska lub nawet porzucenia swojego zawodu, jak to miało miejsce w przypadku fabryk kamienia i marmuru w Mosulu, które w tej chwili marnują się, gdyż ich chrześcijańscy właściciele nie mogą nimi zarządzać, ani ich sprzedać.


3. Chrześcijanie są podatni na nękanie społeczne, które zostało narzucone przez status quo ich słabego statusu społecznego w stanie obecnego bezprawia, gdzie są tacy, którym udało się rozwiązać swoje problemy przy pomocy siły zamiast w sądzie.


4. Chrześcijanie są zmuszani do przestrzegania surowych zasad islamu w regionach kontrolowanych przez religijnych panów i władców plemion.


5. Używanie materialnych nacisków przez gangi kryminalne zmusza ich do opuszczenia Iraku lub schronienia się we względnie bezpiecznym regionie - Autonomii Kurdyjskiej.


6. Brak jakiegokolwiek chrześcijańskiego przedstawicielstwa politycznego, posiadającego jednolitą wizję zapewnienia wsparcia chrześcijanom i występowania w obronie ich praw.


7. Wzmaganie się uczucia nienawiści, w wyniku nieznacznego zachowania na pewnej części irackich społecznych sektorach, na których chrześcijanie współpracują z siłami koalicji, z którymi dzielą religijne przekonania chrześcijańskie.


8. Wymuszone przemieszczanie się chrześcijan z wiosek zajmowanych następnie przez muzułmanów, w wyniku podżegania przez islamskich duchownych, zwłaszcza w Bagdadzie i Mosulu, z powodu porażki rządowej administracji w dziedzinie zarządzania codziennym życiem obywateli.
Co więcej nie ma politycznego organu cieszącego się poparciem społecznym, który służyłby obronie praw naszego ludu, ponieważ wszystkie chrześcijańskie partie polityczne wplątały się w nieznaczące i pochłaniające czas walki i debaty na temat tak trywialnych spraw jak tożsamość i nazwa naszego ludu, niszcząc przez to potencjał i możliwości, które mogły zostać użyte zamiast w definiowaniu i ujednolicaniu aktywności politycznej oraz tworzeniu wizji i trzymaniu się programów, które by żądały i utrzymywały prawa dla naszych chrześcijańskich ludzi w:


1. Rekompensowaniu kulturowej i ekonomicznej niesprawiedliwości, wyrządzonej przez poprzednie reżimy.

2. Umożliwianiu zatrudnienia wykwalifikowanych chrześcijan w różnych dziedzinach rynku pracy.

3. Odzyskaniu instytucji i centrów kulturowych, skonfiskowanych prawowitym, chrześcijańskim właścicielom przez poprzednie rządy.

4. Odzyskaniu ziem odebranych chrześcijańskim właścicielom przez poprzednie rządy.

5. Konserwowaniu i utrzymaniu chrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego, zabytkowych miejsc kultu chrześcijańskiego, których znaczna część znajduje się w naszym kraju.

6. Przygotowaniu dokładnych list ofiar przemocy, porwań, szantaży oraz morderstw popełnionych na chrześcijanach w Iraku od 2003 roku, w wyniku czego wielu z nich straciło życie.

  1. Chrześcijańskie rodziny z Bagdadu i Mosulu żyją w ciężkich czasach. Są w ogromnej potrzebie wsparcia materialnego od władz kościelnych i kościelnych organizacji. (Wokół nas żyje 3000 rodzin poniżej skrajnego ubóstwa, które mają 15 centów amerykańskich na rodzinę, na miesiąc, żeby zapewnić sobie przeżycie). Musimy zauważać ich los, gdyż nadal ogromna liczba chrześcijańskich rodzin zamieszkuje na obszarze Al-Risafa, gdzie bezrobocie i porwania są tragiczną codziennością. Pomoc może być realizowana poprzez wspieranie warsztatów dla młodzieży, które mają pełnić funkcję pastoralną w parafiach, poprzez przygotowanie duszpasterskich pomocy naukowych, takich jak książki i programy nauczania, a dodatkowo poprzez zorganizowanie środków transportu, które są najbardziej potrzebne (np. autobusy, z których każdy kosztuje 16.000 $, a potrzebnych jest ich ok.25). Niektóre parafie posiadają pojazdy do przewozu osób, ale w ograniczonym zakresie.

  2. Istnieje potrzeba stworzenia całej koncepcji i opracowania planu posługi pastoralnej dla dzisiejszego i przyszłego chrześcijaństwa w Iraku. Jestem przekonany, tak jak i inni, że Kościołowi w Iraku takiego planu brakuje. Dotychczasowe działania były jedynie działaniami w reakcji na poszczególne zdarzenia, a nie inicjatywami, które mogłyby takim sytuacjom zaradzić.

    Plan obejmuje również nadzwyczajne procedury w posłudze duszpasterskiej, takie jak kursy edukacyjne, spotkania młodzieżowe, spotkania dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych, zreformowanie specjalistycznych kursów dla katechetów oraz zaopatrzenie w środki transportu.

  3. Przeniesienie na północ Seminarium Patriarchalnego oraz Uczelni Filozofii i Teologii „Babel" stało się obecnie rzeczywistością, która może trwać przez lata, zanim zostanie ukończona. Na ten czas musimy poczynić przygotowania, żeby pomóc tym dwóm ważnym edukacyjnym instytucjom stać się źródłami wsparcia pastoralnego i akademickiego dla naszych ludzi; poprzez zorganizowanie intensywnych kursów z teologii z dogodnym harmonogramem zajęć zarówno w Bagdadzie, jak i w miasteczkach w Regionie Kurdystanu. Do tego potrzebne są również środki materialne.

  4. Zachęcanie przywódców kościelnych do zjednoczonej wizji pastoralnej oraz stanowiska, które pomogłyby nawiązać relacje i umocnić nasze funkcjonowanie jako chrześcijan, poprzez nawoływanie do przestrzegania obowiązków i odpowiedzialności wobec chrześcijan.
    Dzięki Bogu, istnieje obecnie konsensus pomiędzy przywódcami kościołów, co do przeszkód, jakie leżą przed chrześcijaństwem w Iraku.

  5. W Basrze żyje w przybliżeniu 350 rodzin chrześcijańskich, które starają się chronić swoją chrześcijańską tożsamość pośród atmosfery wewnętrznych walk pomiędzy milicjami różnych opcji politycznych. Opierając się o informacje, które posiadam, rodziny te są w wielkiej materialnej potrzebie.

  6. Chrześcijański Komitet Pomocy zapoczątkował projekt nagłej rehabilitacji, który jest nadzorowany, kierowany i wspomagany przez ministra finansów w Rządzie Regionu Kurdystanu. Jego komitety były w stanie utworzyć 7000 domów mieszkalnych.

    Projekt ten jest cały czas realizowany, tak samo jak pomoc w dawaniu różnych możliwości pracy dla młodych chrześcijan, wkład dziesiątek milionów dolarów amerykańskich w życie kulturalne i edukację, bezpośrednie wsparcie materialne dla ponad 12 tysięcy rodzin chrześcijańskich, jak również rekonstrukcja i odnowa centrów kulturalnych i religijnych w Bagdadzie, Mosulu i Basrah oraz pomoc socjalna dla biskupów, księży i innych Do zrealizowania pozostaje jeszcze budowa 5000 domów mieszkalnych.
  • rola Kościoła ograniczona jest do przewodniczenia modlitwom i Eucharystii słabo przygotowanych, ze względu na liczne obowiązki, jakie mają kapłani. Siostry zajmują się edukacją i służą poradami. Taka sytuacja sprzyja grupom misyjnym, które zaczynają pełnić istotną i widoczną rolę w miasteczkach kurdyjskich. Pomoc może być realizowana poprzez wspieranie warsztatów dla młodzieży, które mają pełnić funkcję pastoralną w miasteczkach, poprzez przygotowanie pastoralnych pomocy naukowych, takich jak książki i programy nauczania, a dodatkowo poprzez zorganizowanie środków transportu, które są najbardziej potrzebne (autobusy, z których każdy kosztuje 16.000 $, a potrzebnych jest ok.25). Niektóre miasteczka posiadają pojazdy do przewozu osób, ale w ograniczonym zakresie.
  • szkoły i ośrodki zdrowia (koszt ok. 175.000 $ za budynek), które obsługiwałyby mieszkańców, jak również dałyby ludziom miejsca pracy i służyłyby również miasteczkom, w których żyją muzułmanie,
  • instalacja sieci wodociągów z pracownikami, którzy by nimi zarządzali,
  • instalacja generatorów prądu w niektórych miasteczkach i zatrudnienie specjalistów do ich obsługi i utrzymywania,
  • budowa dodatkowych osiedli mieszkalnych; budowa jednego domu kosztuje od 18.000 do 20.000 $,
  • utworzenie małych miejsc pracy, takich jak, sklepy spożywcze, zakłady stolarskie, kowalskie i krawieckie,
  • mieszkańcy powinni być zachęcani do uprawy roli, zwłaszcza jeśli miasteczka, w których żyją, otoczone są przez ogromne i żyzne tereny rolne,
  • zapewnienie wsparcia materialnego dla rodzin z niskimi dochodami i inicjacja akcji „koszyk z jedzeniem". Rodziny żyjące w tychże miasteczkach otrzymują regularnie wpłaty w wysokości 75$ na rodzinę. Kwota ta, uważam, powinna być podwojona, szczególnie przez pierwszy rok,
  • wiadomo, że do niektórych miasteczek trudno jest się dostać, ze względu na brak dróg prowadzących do nich. Zastanawiam się, czy istnieje jakaś organizacja, która chciałaby i jest w stanie takie przedsięwzięcie wykonać?

Wasz w Chrystusie Zbawicielu,
o. Bashar M. Warda CSsR
Ankawa, 2007











Pomoc Kościołowi w Potrzebie | ul. Wiertnicza 142, 02- 952 Warszawa, Tel./Fax: +48 22 845 17 09 | ING Bank Śląski o/ Warszawa 31 1050 1025 1000 0022 8674 7759