Sajan K. George, przewodniczący Rady Generalnej chrześcijańskich mieszkańców Indii, donosi o ponad 500 epizodach antychrześcijańskiej przemocy, które miały miejsce na obszarze całego kraju od stycznia 2006 r. do listopada 2007 r., „w dużej mierze jako wyraz religijnej nienawiści ze strony hinduistycznych ekstremistów, osłanianych przez związek Sangh Parivar, takie jak BJP czy Rashtriya Swayamsevak Sangh (RSS)". Napastnicy działają w klimacie bezkarności dla tego, kto krzywdzi osoby niebędące hinduistami, zwłaszcza chrześcijan. Wiele razy policja nie zgadza się nawet na otwarcie śledztwa w sprawie tych przypadków albo wpisuje do rejestru ofiar tych samych napastników. Jedni działają w zmowie z bandytami, inni są zastraszani. Napady popełniane są także przez polityków i zwolenników BJP. Nie sposób wymienić wszystkich fizycznych i psychologicznych aktów przemocy wobec katolików. Ograniczymy się do kilku znaczących przypadków.
Kwiecień 2006: W stanie Rajasthan w zachodnich Indiach uchwalono ustawę zakazującą tzw. wymuszonych nawróceń. Zgodnie z ustawą osoby uznane za winne nawracania przez urzekanie, obiecywanie korzyści materialnych czy wzbudzanie grozy podlegają karze pozbawienia wolności do lat pięciu. Wtedy niespodziewanie Pratibha Patil, gubernator stanu, wystąpił przeciw tej ustawie, prawdopodobnie z powodu skarg ze strony mniejszości religijnych. Kierowany przez BJP rząd stanu oznajmił, że jego interwencja jest niekonstytucyjna. Uchwalenie ustawy zbiegło się w czasie z zarzutami hinduistów, jakoby chrześcijańscy misjonarze wymuszali nawrócenia w mieście Kota. Ale przywódcy opozycji w kongresie połączyli się z grupami wyznaniowymi w sprzeciwie wobec ustawy twierdząc, że toruje ona drogę dla wspieranego przez rząd zastraszania mniejszości. Inne stany w Indiach, które uchwaliły ustawy zakazujące nawracania to Gujarat, Tamil Nadu, Madhya Pradesh oraz Orissa. Nacjonaliści hinduistyczni powiedzieli otwarcie, że ustawy są wymierzone przeciw chrześcijańskim ewangelikom. W odpowiedzi na to, wyznania chrześcijańskie wypowiedziały się o nękaniu ich wiernych, którzy są przesłuchiwani przez policjantów, domagających się od nich uzasadnienia ich wiary i wyjaśnienia, dlaczego nie są wyznawcami hinduizmu. Przywódcy chrześcijańscy informowali o tym, jak wypytuje się zakonnice i księży o ich źródła finansowania, o to dlaczego przyjechali do stanu oraz o liczbę osób, które zmieniły wyznanie pod ich wpływem. Lipiec 2006: W stanie Karnataka ekstremiści zaciągnęli chrześcijańskiego pastora na komisariat policji, oskarżając go o nawracanie hinduistów na chrześcijaństwo. Pastor Sundar Rao był katowany zarówno na komisariacie, jak też po uwolnieniu. Od tego czasu jest hospitalizowany. Miejscowy chrześcijanin, który poprosił o anonimowość, powiedział, że policjanci byli biernymi świadkami bicia. „Na komisariacie ekstremiści zmusili Rao do podpisania się na czystej kartce papieru. Powiedzieli mu też, że ziemia, którą kupił pod budowę kościoła zostanie wykorzystana pod ich świątynię."