
"Jeżeli Mnie prześladowali, to i was prześladować będą" (J 15,20)
„Jesteśmy na kolanach. Jedynie dzięki solidarności ludzi takich jak Wy odnajdujemy siłę by ponownie stanąć na nogi" - biskup Jérémie Gontrand Decoste SJ Katolicka organizacja charytatywna, Pomoc Kościołowi w Potrzebie, przekazała w piątek (15 stycznia) kwotę 70.000 dolarów w ramach pilnej pomocy dla Haiti.
W czwartek późnym wieczorem zdecydowano, by przez nuncjusza apostolskiego na Haiti, arcybiskupa Bernadito Auzę przekazać przesyłkę z pomocą dla zdewastowanego trzęsieniem ziemi karaibskiego rejonu. Pieniądze pomogą pozyskać żywność, wodę pitną, ubranie i lekarstwa oraz zorganizować tymczasowe dachy nad głową pośród przynajmniej miliona mieszkańców. Zgodnie ze swą polityką działania, skupiającą się przede wszystkim na potrzebach duchowych i duszpasterskich, organizacja PKWP spodziewa się licznych próśb o pomoc przy wsparciu duchowych potrzeb ludzi rozpoczynających długą drogę do otrząśnięcia się z tragedii.
Przy okazji ogłoszenia apelu w sprawie Haiti, organizacja działająca na rzecz prześladowanych i innych cierpiących chrześcijan przedstawiła fragmenty sprawozdania przesłanego w czwartek przez arcybiskupa Auzę. Napisał on: „Z oczywistych powodów mamy ogromne problemy logistyczne. Brakuje nam wody, pozamykane są stacje benzynowe. W Port-au-Prince [stolicy wyspy] sprawy wyglądają poważnie. Brakuje nam wszystkiego".
Opisując ludzi „śpiących lub błąkających się bez celu po ulicach" nuncjusz doniósł także, że wstrząsów nie przetrzymało lotnisko, którego wieża kontrolna runęła, a zdesperowani ludzie ruszyli w poszukiwaniu pomocy ku granicy z sąsiadującą Dominikaną. Podkreślając wielkie kłopoty z dostarczeniem na Haiti pomocy, nuncjusz dodał, że zgodnie z doniesieniami wśród ogólnych zniszczeń ucierpiały niemal wszystkie ministerstwa rządowe, łącznie z pałacem prezydenckim. Nienaruszona pozostała nuncjatura. Po wielu godzinach rozpaczliwych prób dotarcia do biskupów i innych partnerów PKWP na Haiti, organizacji udało się w końcu przekazać słowa wsparcia czołowym postaciom Kościoła, ustalając jednocześnie pełną listę najpilniejszych potrzeb regionu.
Otrzymawszy zapewnienia PKWP o chęci pomocy, biskup Jérémie Gontrand Decoste, SJ powiedział: „Haiti spotkała okropna tragedia. Port-au-Prince zostało praktycznie zniszczone. Jesteśmy na kolanach. Jedynie dzięki solidarności ludzi takich jak Wy odnajdujemy siłę by ponownie stanąć na nogi. Dziękujemy Wam za szczere słowa solidarności. Z pewnością pomocy będą potrzebować ludzie, którzy stracili swe domy. Wsparciem należy także otoczyć zniszczone kościoły". PKWP spodziewa się licznych próśb o długofalową pomoc w sferze duszpasterskiej i duchowej.
W tragedii ucierpiało wielu biskupów, kapłanów, osób zakonnych i seminarzystów. Według informacji pochodzących z innych rejonów Port-au-Prince, centrum formacyjno-szkoleniowe, z którego korzystały siostry zakonne i świeccy, legło w gruzach. Stolicą Haiti i okolicami wstrząsnęła wiadomość o śmierci arcybiskupa Port-au-Prince Josepha Serge Miota, który zginął na miejscu gdy ogromna siła wstrząsu zrzuciła go z balkonu. Wciąż nieznane są losy wikariusza generalnego archidiecezji, ks. Benoit'a, choć rosną obawy, iż mógł zginąć pod gruzami.
Koordynator projektów PKPW na Haiti Xavier Legorreta, który często gości na tej wyspie, zachęcał do modlitwy za wszystkich ludzi pogrążonych w cierpieniu. Powiedział: „To traumatyczne doświadczenie jest dla Haitańczyków tym, czym pięć lat temu było tsunami dla mieszkańców południowo-wschodniej Azji. To, co wydarzyło się we wtorek na Haiti musi przypominać zachodniemu światu, że nigdy nie wolno nam odwrócić się od tych wszystkich cierpiących na świecie. Wiemy, że możemy liczyć na modlitwę i współczucie ze strony naszych darczyńców, będących wyrazem solidarności z mieszkańcami Haiti w nadchodzących trudach najbliższych dni, miesięcy a nawet i lat".
W Kalendarzu Modlitw najbliższe dwa tygodnie poświęcamy modlitwie za ofiary trzęsienia ziemi na Haiti. (PKWP/tłum. Karol Sęk)

