
"Jeżeli Mnie prześladowali, to i was prześladować będą" (J 15,20)
Prawie 2.500 osób obchodzących w Pakistanie pierwszą rocznicę jednego z największych w kraju aktów przemocy wobec chrześcijan słuchało jak wyższy rangą oficer Policji przyznał, że siły bezpieczeństwa nie wypełniły swojego obowiązku ochrony ich bliskich oraz ich domów. Zwracając się do tłumu w mieście Gojra w Punjabi niektórzy z najbardziej znaczących przedstawicieli lokalnej społeczności muzułmańskiej wyrazili ubolewanie z powodu aktów przemocy, które doprowadziły do śmierci ośmiu osób, nazywając sprawców „niegodnymi miana muzułmanów" i potępiając ich działania jako niezgodne z zasadami Koranu. Przy zachowaniu najwyższych środków ostrożności - w tym blokady dróg i obecności wielu funkcjonariuszy Policji - biskup Joseph Coutts z Faisalabad przewodniczył 1 sierpnia b.r. we Mszy Świętej w katolickim kościele Najświętszego Serca w Gojra. Najbardziej wzruszającym momentem, był ten, gdy biskup dla każdego zabitego podczas tamtych ataków zapalił po jednej świecy. Wśród nich był 7-letni Musa Almas, jego 10-letnia siostry Umia i pięciu innych członków ich rodziny, których zdjęcia wystawiono w pobliżu. Rodzina zginęła 1 sierpnia 2009 r. kiedy oskarżenia w związku z tzw. „prawem o bluźnierstwie" spowodowały atak uzbrojonych islamistów na chrześcijańską dzielnicę w Gojra. Mimo wciąż napiętej sytuacji w Gojra, biskup Coutts powiedział PKWP o swojej „wielkiej uldze" w związku ze spokojnym przebiegiem wydarzeń rocznicowych - mimo ponownej fali przemocy, która doprowadziła do zabicia ostatnio dwojga chrześcijan przed budynkiem sądu w Faisalabad, który to incydent również miał związek z „prawem o bluźnierstwie". Rozmawiając z PKWP biskup opisał jak, po Mszy św., Amaan Ullah - oficer odpowiedzialny za rejon Toba Tek Singh oświadczył, że odpowiedź Policji na zaistniały kryzys była nieadekwatna. Biskup Coutts powiedział: „oświadczył, że wydarzenia w Gojra były wynikiem zaniedbania ze strony Policji. Policja otrzymała wystarczające informacje wskazujące, że w Gojra działo się coś, co mogło doprowadzić do poważnych aktów przemocy". Wśród komentarzy pojawiają się żądania zastosowania przez Policję w Gojra prawa tzw. „Sekcji 144", która zabrania gromadzenia się ludzi na określonym terenie, celem wyeliminowania ryzyka zbiorowych aktów przemocy. W procesie sądowym już wcześniej wykazano błędy popełnione przez Policję w związku z wydarzeniami w Gojra, ale po raz pierwszy wydano tego typu oficjalne oświadczenie. Biskup zwrócił uwagę, że niektórzy starsi muzułmańscy, w tym „Pir" - „Święty Człowiek" - przemawiając do tłumu nazwali te ataki „nie-muzułmańskimi". Biskup Coutts powiedział: „Pir zaznaczył, że islam nie uczy, iż ludzie powinni być atakowani. Wyraził to bardzo jasno. Ludzie, którzy przeprowadzają tego typu ataki nie mogą być uznani za muzułmanów - mówił - i to samo odnosi się do tych, którzy atakują miejsca modlitwy". Biskup dodał: „Ludzie zareagowali na to wielką ciszą. Normalnie w zwyczaju jest, że po przemówieniu następuje wielki aplauz. Tym razem było inaczej. Byłem wdzięczny ludziom za tę spokojną reakcje. Muszę przyznać, że wbrew moim oczekiwaniem wszystko ułożyła się wspaniale - to dla mnie wielka ulga". W międzyczasie członek Parlamentu z tego regionu - Aamir Joel, katolik - obiecał wywrzeć nacisk na jak najszybsze przekazanie rządowych pieniędzy, obiecanych jako rekompensata w celu odbudowania kanalizacji i innych ważnych elementów infrastruktury zniszczonych w trakcie walk. Dotychczasowa pomoc rządowa została wykorzystana do odbudowy zniszczonych domów. Ofiary wydarzeń w Gojra przedstawiły pełną listę zniszczeń i nalegają, aby rząd wywiązał się ze swoich obietnic przekazując dalsze środki. Pomoc Kościołowi w Potrzebie rozpoczęła akcję pomocy Kościołowi w Pakistanie i działa na rzecz zniesienia kontrowersyjnego prawa o bluźnierstwie. (PKWP/tłum. Katarzyna Mihułowicz)

