
"Jeżeli Mnie prześladowali, to i was prześladować będą" (J 15,20)
24 lutego b.r. grupa sióstr zakonnych ze Zgromadzenia Sióstr Oblubienic Krzyża Świętego, przybyła z miasta Ho Chi Minh, by odwiedzić wiernych z okazji Nowego Roku Księżycowego. Siostry zostały zaatakowane i pobite przy wejściu do miasta przez nieumundurowanych policjantów. Najbardziej ucierpiał przewodnik grupy, który w poważnym stanie trafił do szpitala w Viet Duc. Zakonnice nie odniosły poważniejszych obrażeń. Od czasu wysadzenia krzyża na cmentarzu w Dong Chiem, setki chrześcijan napływających do tego miejsca jest zmuszonych stawić czoła wietnamskiej policji atakującej napotkanych pielgrzymów. Kilka dni wcześniej miało miejsce inne wydarzenie, podczas którego wierni z parafii Nam Du z diecezji Hanoi zostali obrzuceni kamieniami przez wietnamską policję w drodze do swoich domów.
Ojciec Joseph Nguyen z Hanoi przyznaje, że policjanci ubrani po cywilnemu są bardzo agresywni. „Pielgrzymi, którzy przybywają do Dong Chiem w Nowy Rok są zastraszani, a często nawet dochodzi do rękoczynów. Powołując się na ostatnie akty przemocy w parafii Dong Chiem, można stwierdzić, że nie prędko dojdzie do poprawy relacji pomiędzy katolikami a władzami wietnamskimi. Podczas konferencji, w której udział brali biskupi wietnamscy zażądano sprostowania informacji, w której Państwowa Agencja Vietnam News Agency donosi, że biskupi wysłali życzenia noworoczne dla Frontu Patriotycznego - organizacji ściśle powiązanej z Partią Komunistyczną. (AsiaNews/PKWP/Maciej Grzyb)

