Szanowni Państwo!
Zapisując się do naszego newslettera będziecie otrzymywać Państwo cotygodniowe intencje modlitewne za prześladowany Kościół Chrystusa na świecie.
Zachęcamy Państwa do wspólnej modlitwy za prześladowanych chrześcijan.
Nasza wspólnota liczy już 1512 osób!
W ostatnich trzech latach mieliśmy do czynienia z coraz poważniejszymi przypadkami łamania praw religijnych chrześcijan w Malezji. W Malezji w rzeczywistości istnieją dwa systemy sądownicze: prawo szariatu regulujące takie obszary, jak rodzina, dziedziczenie i własność - oraz konstytucyjny, które często kłócą się ze sobą, ograniczając przestrzeń wolności religijnej. Obywatel Malezji jest definiowany jako osoba wyznająca islam. Kto się tego wypiera, traci swoje prawa cywilne. Muzułmanom nie wolno nawracać się na inną religię, ponieważ apostazja uważana jest za jeden z najcięższych grzechów, karany śmiercią. Od wielu dziesięcioleci mamy do czynienia z postępującą islamizacją realizowaną przez partię UMNO (Narodowa Organizacja Zjednoczonych Malajów). Aby zniechęcić do nawróceń, wiele stanów przyjęło system kontroli i restrykcji, system karze grzywnami do 10 tysięcy ringgit (ok. 2.500 dolarów) tych, którzy „przekonują, wpływają bądź nakłaniają muzułmanów do porzucenia islamu dla innej religii". Ponadto przewidziane jest więzienie do roku pozbawienia wolności. 30 maja 2007 r. Sąd Federalny odmówił uznania nawrócenia z islamu na chrześcijaństwo Pani Liny Joy, która po wyroku powiedziała: „Jestem załamana faktem, że najwyższy sąd cywilny w kraju nie jest w stanie zapewnić prostego i podstawowego prawa wszystkich obywateli: wyboru własnej wiary zgodnie z sumieniem". W Malezji łamie się prawa kobiet powszechnie, chrześcijanki mają dodatkowe ograniczenia. W kraju dopuszcza się poligamię: zgodnie z prawem jeden mężczyzna może posiadać nawet cztery żony, według islamskiego prawa kobieta może opiekować się dziećmi tylko do 12 roku życia, ale jeżeli nie jest muzułmanką traci prawo opieki nad swoimi dziećmi w ogóle. Islamskie prawo ingeruje nawet w grzebanie zmarłych. Islamski sąd może zdecydować, aby ciało chrześcijanina zostało przekazane islamskiej radzie religijnej, a ta chowa go w obrządku sunnickim, na cmentarzu muzułmańskim. Dodatkowo społeczeństwo malezyjskie radykalizuje się, liczne grupy zawodowe, grupy studenckie tworzą tzw. ruchy w obronie islamu przed atakami, działają tu także ekstremistyczne grupy muzułmańskie. Ich głównym zadaniem jest tak zwana obrona malajskiej etniczności i jej islamskiego charakteru. Ekstremiści postrzegają wszelkie batalie o prawo wolności religijnej i sumienia jako znieważanie islamu i jego zasad. Zaniepokojony tym faktem, ks. Paul Tan Chee Ing, SJ - przewodniczący Christian Federation of Malaysia, wystosował w kwietniu 2007 r. następujący apel do parlamentarzystów Malezji: „Brońcie za pomocą wszelkich środków wynikających z Konstytucji praw niemuzułmanów. Dążcie do tego, aby w kwestii wolności obywatelskiej oraz rodziny byli oni sądzeni przez sądy cywilne a nie islamskie". Mniejszości religijne organizują różne modlitewne kampanie w walce o wolność religijną. Co roku podczas Wielkiego Tygodnia katolicy zapalają w swoich kościołach świece jako symbol, że wolność religijna, która przyszła na świat wraz z Ukrzyżowaniem i Zmartwychwstaniem Chrystusa, rozbłyśnie na nowo w Malezji. My także w tym tygodniu włączamy się w ten nurt modlitwy o wolność religijną dla chrześcijan w Malezji.
W Malezji pomiędzy 8 a 16 stycznia b.r. muzułmanie zaatakowali 11 kościołów chrześcijańskich, 4 świątynie katolickie, 3 luterańskie, jeden kościół anglikański i 3 wspólnoty babtystów. Niszczono biura, mieszkania i samochody chrześcijan. Ksiądz Lawrence Andrew, wydawca katolickiego tygodnika „Catholic Herald" potwierdził, że w Malezji mamy do czynienia z „narodową kampanię propagandową muzułmańskiej większości, mającą na celu zastrzeżenia „imienia Allaha dla muzułmanów".
Ten tydzień poświęcamy radykalizującej się Malezji, aby chrześcijanie nie musieli przeżywać w niej tylu cierpień, co w innych islamskich krajach pod prawem szariatu.